• Wpisów:1057
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:2 dni temu
  • Licznik odwiedzin:505 506 / 2907 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Cześć pingerowy świecie!
Pozdrawiamy z odległej pieluchowej planety

A tak poważnie nie jest tak strasznie. Znaczy się czasem jest, bo jak mała dawała w ryk przez 6 godzin, a ja musiałam iść na zabieg i pozałatwiać kilka innych spraw to wydawało mi się że to koniec świata i strzelę sobie w łeb. Ale to może były 3-4 dni w jej 3 tygodniowym istnieniu. Ogólnie jest nawet spoko. Odpukać moje dziecko od początku swego życia przesypia pięknie noc od 21 do 6 jak nie 8 rano. Dziś w nocy po karmieniu ona od razu usnęła, a to ja się wybudziłam i nie mogłam zasnąć
Jeśli chodzi o komunikację, jak ze wszystkim na początku miałam pietra, jak to ogarnę gdy muszę gdzieś z nią wyjść, a teraz bez problemu pakuję młodą w auto i jedziemy ogarniać sprawy na mieście. Ogólnie ona to lubi bo czym więcej się dzieje tym jest spokojniejsza. Także tak jak planowałam pomału wracam na grunt zawodowy, w bardzo ograniczonym stopniu ale zawsze. Cieszę się bo to mobilizuje mnie do życia. Poza tym chodzimy na spacery, do knajp, na zakupy a i dom nigdy nie był taki czysty, bo jak mała uśnie w ciągu dnia to dostaje speeda żeby ten czas wykorzystać jak najefektywniej, bo nigdy nie wiadomo kiedy znowu będzie wolna chwila.
Tu sprawdza się powiedzenie, że jeśli masz za mało czasu dołóż sobie obowiązków
W tym wszystkim mam niesamowite wsparcie męża. Jest naprawdę ojcem idealnym. Poza karmieniem którego z oczywistych względów nie przeskoczy, radzi sobie z małą na każdym gruncie lepiej niż nie jedna matka i świetnie mu to wychodzi. Fajnie, bo czuję że Rozi ma naprawdę dwójkę rodziców, a nie matkę i ojca z doskoku.
To na razie tyle z życia matki z niepełnym miesięcznym stażem. Pozdrawiam cieplutko
  • awatar apres: Super, że się układa :) niech trwa i trwa, w nieskończoność!
  • awatar Nia: @Z przymrużeniem oka: Dokladnie! :) @perleperle: Dobrze, ze jest dobrze :)
  • awatar ewelina2311: U nas to się skończyło po miesiącu a myślałam że cały czas będzie tak pięknie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Do czasu urodzenia Rozi zrobiłam się bardzo wrażliwa.

Kobietom, które nie mają dzieci współczuję, że ich nie mają; a tym które je mają współczuję, że musiały je rodzić.
#hormony
  • awatar perleperle: @sza.tynka: tak, Rozi ma dziś pierwsze imieniny, ale będziemy obchodzić raczej te lutowe :)
  • awatar perleperle: @_masquerade: cc to też podobno żadna przyjemność, w szczególności rekonwalestencja po.
  • awatar Nia: @Z przymrużeniem oka: No ja tez placze teraz jak cos jest smutnego, czego wczesniej nie bylo. Nie jestem jednak tak rozwalona jak bylam tydzien po porodzie. Wtedy to dopiero byla jazda hormonalna. Balam sie, ze jak mi tak zostanie, to nie wiem jak ja sama ze soba wytrzymam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Rozi jest na świecie od soboty. Jest absolutnie doskonała. Na fotorelacje zapraszam na insta
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (24) ›
 

 
Jakby ktoś był zainteresowany to jeszcze nie
  • awatar sza.tynka: Gratulacje :) dużo zdrówka dla Was :)
  • awatar Hubikowamama: Kasiu na instagramie widziałam, że Rozi jest wreszcie z Wami. Wielkie gratulacje dla Was, niech córcia zdrowo rośnie!!!
  • awatar Pani Kinga: Z instagrama wiem ze to już, gratulacje! Masz śliczna córeczkę!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (33) ›
 

 
I zaczął się 40 tydzień a tu porodu ani widu ani słychu.
Jak tak dalej pójdzie moja waga przekroczy magiczną liczbę 100 kg, codziennie jest więcej i codziennie jestem bardziej spuchnięta.
Szkoda mi tego lata, tej pięknej pogody, która oglądam tylko przez okno. Wszystko było bardziej znośnie, gdyby nie to uwięzienie w domu. Na spacer nie wyjdę, do sklepu nie wyjdę (bo już nie jestem w stanie się poruszać bardziej niż tylko na przestrzeni mieszkania). Za chwilę rozniosę ściany. Już mi się rzygać chce od leżenia w łóżku, patrzenia w ścianę albo tv. Potrzebuję, przestrzeni, swobody, mojego "starego" życia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (43) ›
 

 
Dzisiaj chyba wezmę i umrę.
  • awatar sweettajemnica: kurczę czekam z niecierpliwością na malutką Rozalkę ale nie będę jak głupia wypisywała codzinnie czy "to już się zaczęło"
  • awatar Jaskółka: eeee nie jest tak źle. Chyba 20-sty wchodzi w grę najwcześniej w tym przypadku hehe ;) dasz radę tak czy siak ;*
  • awatar perleperle: @Jaskółka: no i teraz wszystko się rypło ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (17) ›
 

 
Ale się dzisiaj ładny ziemniaczek urodził na mojej grupie Normalnie dziecko jak z reklamy. Też takie proszę
 

 
W porodzie najgorsze jest to że nie można tego zaplanować i przewidzieć (poza planowym cc, ale to mnie nie dotyczy). Dla takiej osoby jak ja, gdzie wszystko musi mieć swoje miejsce i porządek, a czas musi być dobrze rozdysponowany to zmora. Bo może się wydarzyć dzisiaj, a może za 3 tygodnie. I jak tu w takiej sytuacji rozplanować pracę, spotkania? Bo oczywiście przed samym porodem nam największy wysyp "biznesów" do ogarnięcia na już.
  • awatar apres: @Nia: ja tam też jakiejś wielkiej traumy nie mam :)
  • awatar Nia: Jak tak Was czytam to dochodze do wniosku, ze "stalam w dobrej kolejce po dziecko". Ulewal co prawda do 6 miesiaca, ale i na to znalazlam metode. Poza tym jadl, co prawda dlugo, bo jednorazowo po 40 min, ale nie mial kolek. Spal takze ladnie na poczatku. Obylo sie bez histerii z odkladaniem do lozeczka, bez wiszenia na piersi (poza oczywistymi momentami jak skok rozwojowy, ale to tylko przez kilka dni od czasu do czasu). Mimo wszystko mam wrazenie, ze pomimo takiego dziecka, to czasu nadal na nic nie bylo...
  • awatar krytycznymokiem: @apres: wszystko po kolei trzeba przeżyć i tyle :) odwrotu już nie ma :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (38) ›
 

 
Czuję że to będzie za dwa tygodnie, 14 sierpnia. Choć dzisiejsze poranne skurcze przepowiadające nie dały mi już takiej pewności
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (19) ›
 

 
Mamy z mężem dziwne hobby do nazywania różnych rzeczy zupełnie nowymi, wymyślonymi przez nas nazwami. Sami wobec siebie stosujemy coraz to nowe przezwiska, które są taką kombinacją rożnych słów, że człowiek o zdrowych zmysłach by na to nie wpadł
Rozi od poczęcia miała już chyba ze 20-25 ciągle zmieniających się przezwisk, nie wspominając już o różnych odmianach jej imienia..
Chyba nie będziemy się mogli przed tym powstrzymać jak mała się urodzi, bo to silniejsze od nas
Aż się boję co będzie jak młoda zacznie kumać i będzie mieć problem z określeniem własnej tożsamości
#złamatka #dziwnamatka
  • awatar Mi ki <3: Mieć taką relacje z mężem której nikt nie rozumie tylko wy jest cudowne ! Ja też mam takie różne ,,hobby ,, z Narzeczonym.. i to poprawia humor i upiększa dni ^^
  • awatar ♥♥♥Żona Niebieskookiego♥♥♥: Ja mam na imię Monika nawet lubię to imię ale uwielbiam jak*moi* wołają na mnie .MANIA. Też się zastanawiam Co na to nasza córcia? :D
  • awatar Svensk Marionett: @perleperle: Wiem, że żartujesz. ;) Jak tak pomyślę to i my z Bratem mieliśmy cały arsenał "domowych imion." :D Będzie zabawnie jak z czymś wystrzeli. :P Dzieci potrafią powalić na kolana. ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Mamy z mężem dziwne hobby do nazywania różnych rzeczy zupełnie nowymi, wymyślonymi przez nas nazwami. Sami wobec siebie stosujemy coraz to nowe przezwiska, które są taką kombinacją rożnych słów, że człowiek o zdrowych zmysłach by na to nie wpadł
Rozi od poczęcia miała już chyba ze 20-25 ciągle zmieniających się przezwisk, nie wspominając już o różnych odmianach jej imienia..
Chyba nie będziemy się mogli przed tym powstrzymać jak mała się urodzi, bo to silniejsze od nas
Aż się boję co będzie jak młoda zacznie kumać i będzie mieć problem z określeniem własnej tożsamości
#złamatka #dziwnamatka
 

 
Zawsze uważałam że takie świeżo urodzone dzieci wyglądają jak takie czerwone ziemniaki wręcz odpychało mnie od takiego widoku. Dziś gdy mój instynkt macierzyński wskoczył z poziomu zero na poziom hard, nie mogę się napatrzeć na te małe kartofelki i już się nie mogę doczekać aż przytulę i wycaluję swojego kluseczkowego zmieniaczka.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Od kilku dni jest bardzo nie fajnie.. Zaczyna mi być bardzo ciężko, budzę się w nocy i nie śpię, wszystko mnie boli. Przy chodzeniu zaczynam się ruszać jak kulawa kaczka. Do tego zgaga 24h/dobę, a jak coś zjem to zaczyna mi być niedobrze..
Na nic nie mam siły a tu jeszcze miesiąc, cały jeden cholerny miesiąc..
  • awatar apres: @perleperle: wiem, u mnie też nic nie działało poza colą ;)
  • awatar perleperle: @apres: u mnie cola to najlepsze lekarstwo. Nic tak nie działa.
  • awatar apres: Zgaga mi faktycznie dokuczała. I tylko cola pomagała, zupełnie nie wiem, czemu ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Czy tylko mi po przeklikiwaniu strony na obserwujących czy znajomych ładuje się strona wp?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Widzę, że zaczyna mi już ubywać sił.. Planowo zostało mi 6 tygodni do rozwiązania. Jak nic cały dzień nie robię, to później nie śpię w nocy. A jak popracuję to strzela mi kręgosłup. Weź się człowieku idź i powieś
  • awatar Happy mom: Dokładnie 5 tyg przed rozwiązaniem już zaczynało mi być ciężko. 3 tygodnie przed chciałam już ją wyciągać miałam tak po kokardki. Generalnie nie czułam się jakoś bardzo źle ale ból kręgosłupa był tak uciążliwy że płakałam z bezsilności. Teraz musisz uzbroić się w cierpliwość. Trzeba to po prostu przetrwać.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

perleperle
 
bylominelo
 
Genialna magia pingera nie pokazuje mi wpisów od znajomych jak są z kłódką. Dlatego proszę o wpis otwarty albo wiadomość na skrzynkę
 

bylominelo
 
perleperle
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

tyska90
 
perleperle
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Upałów na zewnątrz nie ma. Ja siedzę cały dzień w koszulce na szelkach bezpośrednio pod klimatyzatorem (tylko bez bezpośredniego nawiewu). Mój mąż w dresie pod kocem piętro niżej bo mu zimno. Niestety biedak musi się do mnie dostosować, mam obecnie przewagę liczebną
  • awatar perleperle: @Nia: problem był jak budynek był na rękojmi. Po tym czasie nikt nic nie ma do tego i dużo ludzi zaczęło montować klimatyzatory. W to akurat u nas wspólnota nie ingerowała.
  • awatar Nia: @perleperle: To fajnie, ze wspolnota sie na to zgodzila. Na zadnym ze znanych mi osiedli nie wolno zawieszac AC jezeli nie bylo przewidziane w planie dewelopera.
  • awatar perleperle: @Nia: tak, musi być odprowadzenie ciepła i wody i to wszystko jest przewiercone na ścianę zewnętrzną budynku. Tam jest powieszony ten cały agregat i tam jest ujście wody która zbiera się do pojemnika.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Dzięki ci Panie za wynalazek jakim jest klimatyzacja! A temu co stworzył aplikacje do uruchamiania jej zdalnie przez telefon gdziekolwiek się znajdujemy ześlij wszelkie łaski, bo mu się należą
  • awatar perleperle: @Pompoluch: teraz przy ciąży (8 miesiąc), mieszkaniu na ostatnim piętrze i 34 stopniach w cieniu nie wyobrażam sobie nie mieć.
  • awatar Pompoluch: W nowym mieszkaniu na pewno w to zainwestuję. Amen :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wzięłam się wczoraj za zamawianie artykułów apteczno-gadżetowych, aby móc w końcu spakować torbę do szpitala.
W końcu już czas
Podeszłam bardzo ambitnie do tematu, bo w każdej kategorii przeczytałam opinię o poszczególnych produktach, sprawdziłam gdzie można to dostać w rozsądniej cenie i w sumie rozłożyłam zamówienie na jeden sklep i jedną aptekę internetową. Zaznaczam że kupiłam tylko te rzeczy, które wydały mi się absolutnie niezbędne lub są wymagane do szpitala.

Aby być prawdziwym smart shopperem, przeglądanie zajęło mi 4,5 godziny, łącznie zamówiłam 27 pozycji za niebagatelną kwotę 800 zł A to tylko pierdoły w stylu gaziki, czopki, maści, jakiś ochraniacz na materac itp pierdoły. Z droższych rzeczy w tym zestawieniu jest tylko laktator (180 zł), chusta (130 zł) i butelka (100 zł). Pewnie gdybym kupowała na raty jakoś by się to rozmyło, ale przez to że wzięłam listę i zrobiłam całe zakupy za jednym zamachem trochę mnie ta kwota za takie pierdoły zaskoczyła.
  • awatar perleperle: @sweettajemnica: prawda jest taka że "ten moment" czuje może kilka, kilkanascie procent kobiet. Zawsze jest nie ten moment, zła kondycja, szansa zawodowa lub przeciwnie brak perspektyw i finansów. Większość kobiet ma coś co przeszkadza w podjęciu takiej decyzji więc nie czuj się z tym dziwnie.
  • awatar perleperle: @sweettajemnica: takie same teksty słyszałam i jeszcze jeden który wkurzał mnie najbardziej: "teraz do szczęścia brakuje wam tylko dziecka" nosz ku.wa się na usta ciśnie. Jakby dziecko było jedynym wyznacznikiem szczęścia, a jego brak powodował że człowiek nie ma prawa być szczęśliwym.
  • awatar sweettajemnica: Ja to tak chciałabym poczuć ten moment, że już jestem gotowa na dziecko i w ogóle. Wszyscy mnie cisną bo jak to stara już jesteś, wszystkie dookoła kolezanki i dziewczyny z rodziny mają już dzieci, macie wszystko i o nic martwić się nie musicie. Jak mnie takie gadanie denerwuje :/ taaa martwić o nic się nie musimy... oni myślą, że moje życie to sielanka i rzygam tęczą :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (30) ›
 

 
Mój ulubiony temat czyli mamuśki rodzące w sierpniu, tylko tym razem poważnie będzie.. Już dwójka maluchów które miały się urodzić w sierpniu jest już na świecie. Jeden Kubuś urodził się już w maju, w 28 tygodniu. Biedna mała kruszyna, w sumie jest już miesiąc na świecie, jego stan jest na szczęście stabilny.
3 dni temu przyszła na świat dziewczynka, której mama miała termin dokładnie na ten dzień co ja. Mała na szczęście ma się dobrze, jest karmiona piersią. Dobrze że kobieta zareagowała szybko gdy nie wyczuwała ruchów dziecka. Pojechała do szpitala, okazało się że odkleja jej się łożysko i szybko zrobili jej cc. Inaczej dziecko mogło by nie przeżyć.
O tego momentu zaczęłam się schizować, bo moja dziecina też prawie w ogóle się nie rusza... Nigdy nie była zbyt aktywna ale teraz na te upały i 32 tydzień to tylko mnie tak smyrnie parę razy dziennie i na tym koniec.. Kurde zaczynam się martwić
  • awatar apres: @MakeUpYourLife: też jestem tego zdania, a do panikary i schizola mi daleko :)
  • awatar Paulin: @krytycznymokiem: też miałam na przedniej i wpisane
  • awatar MakeUpYourLife: @krytycznymokiem: to jest prawidlowe ulozenie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (17) ›
 

 
Mój mąż przykładając dzisiaj ucho do mojego brzucha: "no Rozi, pierdolnij ojca w głowę"
  • awatar Happy mom: @perleperle: emocje wzięły górę :P
  • awatar perleperle: @Happy mom: no właśnie normalnie takie słowa nie padają z ust mojego męża także nie wiem co go tak poniosło :D
  • awatar DopamineBoyツ: Hahaha :D Oj nie raz pierdolnie i dosłownie i w przenośni :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Parę osób już mnie pytało czy mam wahania nastroju w ciąży. Szczerze to nie. Początek to była jedna wielka deprecha, później w drugim trymestrze neutral, od trzeciego jestem na jakimś pozytywnym haju. Usposobienie mi złagodniało, ogólnie nic mnie nie denerwuje, na wszystko patrzę tak pozytywnie..

I dziś bach. Okazało się że zamówiłam o jedną rolkę za mało tapety do pokoju mojej małej. Ryczalam tak jakbym normalnie straciła dziecko. Nie mogłam się uspokoić przez dłuższy czas. Niezbadane są hormony kobiety w ciąży. To jest tak gigantyczna siła nad którą człowiek jak widać nie ma specjalnej kontroli.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›