• Wpisów: 1047
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 82 dni temu, 12:49
  • Licznik odwiedzin: 520 736 / 3064 dni
 
perleperle
 
perleperle: Cześć pingerowy  świecie!
Pozdrawiamy z odległej pieluchowej planety ;)

A tak poważnie nie jest tak strasznie. Znaczy się czasem  jest, bo jak mała dawała w ryk przez 6 godzin, a ja musiałam iść na zabieg i pozałatwiać kilka innych spraw to wydawało mi się że to koniec świata i strzelę sobie w łeb. Ale to może były 3-4 dni w jej 3 tygodniowym istnieniu. Ogólnie jest nawet spoko. Odpukać moje dziecko od początku swego życia przesypia pięknie noc od 21 do 6 jak nie 8 rano. Dziś w nocy po karmieniu ona od razu usnęła, a to ja się wybudziłam i nie mogłam zasnąć :D
Jeśli chodzi o komunikację, jak ze wszystkim na początku miałam pietra, jak to ogarnę gdy muszę gdzieś z nią wyjść, a teraz bez problemu pakuję młodą w auto i jedziemy ogarniać sprawy na mieście. Ogólnie  ona to lubi bo czym więcej się dzieje tym jest spokojniejsza. Także tak jak planowałam pomału wracam na grunt zawodowy, w bardzo ograniczonym stopniu ale zawsze. Cieszę się bo to mobilizuje mnie do życia. Poza tym chodzimy na spacery, do knajp, na zakupy a i dom nigdy nie był taki czysty, bo jak mała uśnie w ciągu dnia to dostaje speeda żeby ten czas wykorzystać jak najefektywniej, bo nigdy nie wiadomo kiedy znowu będzie wolna chwila.
Tu sprawdza się powiedzenie, że jeśli masz za mało czasu dołóż sobie obowiązków ;)
W tym wszystkim mam niesamowite wsparcie męża. Jest naprawdę ojcem idealnym. Poza karmieniem którego z oczywistych względów nie przeskoczy, radzi sobie z małą na każdym gruncie lepiej niż nie jedna matka i świetnie mu to wychodzi. Fajnie, bo czuję że Rozi ma naprawdę dwójkę rodziców, a nie matkę i ojca z doskoku.
To na razie tyle z życia matki z niepełnym miesięcznym stażem. Pozdrawiam cieplutko :)

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego